Endoskop najmniejszy na świecie? Pozwoli zajrzeć do naczyń krwionośnych!

Obecnie wiele schorzeń nie wymaga inwazyjnych zabiegów, czy operacji. Wynika to z faktu, że na przestrzeni lat nastąpił spory rozwój medycyny. Naukowcy z całego świata zajmujący się udoskonalaniem metod leczenia, starają się stworzyć takie narzędzia, aby czas rekonwalescencji był jak najkrótszy, a zabieg jak najskuteczniejszy. Na chwilę obecną prym w chirurgii wiodą endoskopy. To rodzaj wziernika medycznego, który posiada własne źródło światła. Endoskop pozwala zajrzeć do wnętrza tkanek, bez konieczności ich naruszania.

Najmniejszy endoskop świata

Dzisiejsze endoskopy możemy z powodzeniem nazwać małymi robotami, które pomagają lekarzom w walce o zdrowie pacjentów. Do niedawna problemem w dalszym ciągu było zaglądanie do wnętrza naczyń krwionośnych. Jednak niedawno naukowcy z uniwersytetów w Stuttgarcie oraz Adelaide, stworzyli z pomocą drukarki 3D, najmniejszy endoskop na świecie.

Mała, wielka pomoc w walce z zawałami i chorobami serca

Co roku wiele osób umiera z powodu zawału serca. Przyczyny często są nieoczywiste lub całkowicie nieznane. Tak zrodził się pomysł na najmniejszy endoskop. Najczęstszym czynnikiem powodującym zawały, jest osadzanie się tłuszczy i cholesterolu na ściankach naczyń, to znowu ma związek, najczęściej ze złą dietą i niezdrowym trybem życia. Endoskop stworzony przez zespół naukowców ma wielkość około 1 mm, jego soczewka nie jest widoczna gołym okiem. Na chwilę obecną jednak nie jest wprowadzony do obiegu, ponieważ urządzenie znajduje się jeszcze w fazie testów.

Dzięki mikroskopijnym rozmiarom urządzenie będzie można wprowadzić do naczyń krwionośnych i dokładnie zbadać proces powstawania zabójczych płytek, które osadzają się na ściankach naczyń. Naukowcy prognozują, że urządzenie będzie również pomocne w przypadku badania układu nerwowego. Soczewka endoskopu, robiąc zdjęcia dociera, pięciokrotnie dalej do wnętrza naczyń krwionośnych, dając dokładny obraz wnętrza.

Niewydolność serca- najczęstsza choroba XXI wieku?

Szacuje się, że ilość chorych na niewydolność serca w Polsce w ciągu 10 lat może wzrosnąć o 25 procent. A obecnie ilość chorych może już oscylować w okolicach miliona. Na choroby serca ma wpływ wiele czynników. Przede wszystkim obciążenia genetyczne, dlatego ważna jest profilaktyka i badania kontrolne, jeżeli w rodzinie występowały już choroby serca. Dodatkowo warto pamiętać, że najwięcej na zawał umiera ludzi młodych. Ma na to wpływ najczęściej niezdrowy, stresujący tryb życia lub ukryte wady serca. Sam jednak wzrost zachorowań, związany jest raczej z faktem, że po prostu żyjemy coraz dłużej. Niewydolność serca diagnozuje się najczęściej u osób po 65 roku życia. Ma to związek, z tym że po prostu takie osoby najczęściej się regularnie badają, a serce, jak każdy narząd się starzeje i dopiero w wieku dojrzałym daje odczuwalne objawy choroby.

Objawy zawału serca

Chociaż wizja świata, w którym mamy narzędzia ratujące nam życie, sprawia, że czujemy się bezpiecznie, to warto jednak wiedzieć, jakie są oznaki tego, że dzieje się z nami coś niedobrego. Szybka reakcja w przypadku zawału serca, ratuje życie. To najczęstszych objawów zawału należą:

  • ból w klatce piersiowej,
  • zwroty głowy,
  • duszność,
  • kołatanie serca,
  • nudności,
  • uczucie niepokoju,
  • uczucie słabości, omdlenie.

Endoskopia, zabiegi, które ratują życie

Pod nazwą endoskopia, kryją się różne zabiegi diagnostyczne z wykorzystaniem endoskopów, czyli aparatów o mikroskopijnych rozmiarach. Endoskopy wchodzą tam, gdzie lekarzowi może być trudno lub, gdzie, aby zajrzeć trzeba było rozciąć pacjenta. Aby tego nie robić, inżynierzy biomedyczni stworzyli urządzenia, zakończone soczewką i światłem. Sondy te jednocześnie pozwalają na pobranie próbki, wycinku tkanki do dalszej diagnostyki. Ojcem współczesnych endoskopów jest Basil Hirshowitz, który w 1957 roku zaprezentował pierwszy, idealnie giętki, światłowodowy endoskop.