Dzieci lubią się bać

Czy można lubić się bać? Pytanie może wydawać się dziwne, ale prawda jest taka, że jest to pytanie, w przypadku którego nie ma niczego zaskakującego. Szczególnie kiedy weźmiemy pod uwagę dzieci.

Dziecięcy strach

Jakkolwiek to zabrzmi – dzieci lubią się bać. Być może brzmi, to jak wymysł, ale to fakty. Jeżeli potrzebujesz przykładów, nie pozostaje nic innego jak rozejrzeć się wokół siebie – gdy nie ma się własnych dzieci, zawsze można porozmawiać z kimś, kto ma przynajmniej jedno dziecko. Nie powinno to stanowić problemu.

Dobrze też odpowiedzieć sobie na pytanie, co sprawia, że dziecko lubi się bać? Jest to bardzo poważne pytanie i co równie istotne, nie ma na nie jednej odpowiedzi. Sytuacja jest skomplikowana, ponieważ możemy mówić choćby o ekscytacji, uwrażliwieniu dziecięcego ciała czy wstrzymaniu oddechu. Ważne jest też to, że za dobry lęk określa się taki, nad którym dziecko ma kontrolę. Weźmy sobie pod uwagę czytanie książki – jeżeli robi się zbyt strasznie, zawsze można przestać czytać. Gdy chodzi o oglądanie, można przestać oglądać.

Pamiętajmy również o tym, że dziecięca wyobraźnia nie ma żadnych granic. Jest to wielki dar dla młodych ludzi. Niezwykle istotne jest też to, że wyobraźnia ma wpływ na prawidłowy rozwój poznawczy i emocjonalny. Mówiąc prostszym językiem, chodzi o konfrontowanie się z rzeczywistością (konfrontacja z rzeczywistością dotyczy pragnień i obaw). Warto też pamiętać o tym, że są lęki, które można określić naturalnymi i charakterystycznymi – świetnym przykładem jest okres niemowlęcy i przywieranie ciasno do rodzica, gdy pojawia się ktoś obcy.

Oczywiście różnorakie historie nie zastąpią kontaktów z rodzicami.