Wszyscy boimy się zmian

Nie ulega wątpliwości, że jesteśmy różni, ale warto też pamiętać o tym, iż są pewne punkty wspólne. Punkty, które mogą zaskoczyć naprawdę wiele osób.

Strach przed zmianami

Najlepszym tego przykładem jest strach przed zmianami. Można pokusić się o stwierdzenie, zgodnie z którym niepokój dotyczy wyłącznie niektórych osób – takie przynajmniej możemy odnieść wrażenie. Fakty są jednak takie, że pozory potrafią okazać się mylące.

Owszem, są osoby, które działają tak, jakby niczego się nie obawiały. Jeśli jednak spojrzymy na szczegóły, zapewne znajdziemy coś, co można określić bezpieczną bazą. Przez bezpieczną bazę należy rozumieć dom, rodzinę czy najbliższych przyjaciół. Najważniejsze to mieć do kogo wrócić. Gdy mamy, gdzie wrócić, mózg nie sugeruje nam zagrożenianie pojawia się opór wobec zmiany. Oczywiście nie można też wykluczyć sytuacji, w której ktoś dużo ryzykuje. Zresztą nie tak dawno można było usłyszeć o aktorze, który zdecydował się na wyprawę łodzią (czyli wybrał życie na morzach i oceanach).

Pewny chaos

Nie ma też co ukrywać, że zdecydowanie się na coś nowego to pewny chaos. Chaos może być mniejszy lub większy – niektórych spraw nie da się uniknąć. Rzecz jasna chaos to coś, z czym jak najbardziej można sobie poradzić.

Niemniej trudno mówić o konkretach – bez wątpienia potrzebne jest zaangażowanie czy wyjście z tzw. strefy komfortu. Warto również podkreślić, że przebywanie w strefie komfortu może być uważane za idealne rozwiązanie, a realia przedstawiają się nieco inaczej. Ludzie muszą wiedzieć, że strefa komfortu to nic innego jak względne poczucie bezpieczeństwa – akceptujemy sytuacje z zaletami i wadami.